• Wpisów:10
  • Średnio co: 222 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 16:50
  • Licznik odwiedzin:2 193 / 2451 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
cześć.

Ta pogoda mnie przygnębia. Na dworze masakryczne zimno, do tego pada deszcz ze śniegiem i jest straaaaaaasznie ślisko.

W przyszłym roku, bo teraz już się nie opłaca kupuje taką czapę:
Przynajmniej mi w łepetynę zimno nie będzie. ;p

A po domu sprawie sobie takie buciki:
I żadne mrozy mi nie będą straszne.

A w ogóle to

*Wiosno! Wzywam cię!*





Pierwszy dzień rekolekcji minął bardzo sympatycznie. W domku byłam już o 11.

Strasznie chce mi się spać i chyba zaraz pójdę się zdrzemnąć na chwilkę. To nic, że potem będę się tłuc do 1 w nocy.





  • awatar Pracownia "POZYTYWKA": przepiekne te zjęcia z sakurą! Inspirujące!!! Nieśmiało zapraszam na vintage bizuterię do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć, cześć, cześć.

Już 25. Jak ten czas szybko leci.
Miesiąc temu o tej porze czekałam na ferie. Ach.

Wczoraj dostałam dwu wagową 1 ze sprawdzianu z matematyki. Jak nigdy uczyłam się na ten sprawdzian, siedziałam nad zadaniami cały weekend. Kurde. Boję się, że tego nie poprawie, a co najgorsze muszę się pożegnać z 4 na koniec.

No trudno, nie ma się co dołować.

Do szkoły idę dopiero w czwartek, bo przez 3 dni mam rekolekcje.
Także obijam się przez najbliższe dni do granic możliwości.

Śnieg topnieje, wiosna się zbliża.
Szukałam sobie butów na wiosnę i póki co niczego ciekawego nie ma. W oko wpadły mi z Zary, ale nie dam za nie tyle, dlatego poszukuje tańszej wersji.
1. 459 złoty.


2. 289 złoty.


No fajne.

Porozglądam się jeszcze i może znajdę jakieś ciekawsze modele.

W ogóle muszę się wybrać na jakieś zakupy, bo cały czas chodzę w jednych spodniach, ale to chyba przez to, że je wielbię... ;D
No, ale jakieś nowe i tak by się przydały.

A dzisiaj mam zamiar urządzić sobie wieczór filmowy, ale nie wiem co z tego wyjdzie, bo po jednym filmie zawsze padam. haha








  • awatar SaharLove: udanego wieczoru !!! a podobne buty możesz znaleźć o wiele tańsze na deezee.pl :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć, cześć, cześć.

Wczoraj obudziłam się o 8.30 i stwierdziłam, ze zanim dotrę do szkoły będzie 3 lekcja i szkoda już w ogóle iść.
No, ale w zamian za to udałam się do doktora, bo kaszel męczy mnie już 3 miesiąc i nie widzę żadnych zmian. No i będąc u pani doktor przy okazji poprosiłam o zwolnienie z wfu.
No i tym oto sposobem mam luz do 20 marca.
HA!

No i tak się zbieram i zbieram do tego żeby mój brzuch był płaściutki, ale coś mi nie wychodzi.
W tym tempie to nigdy nie będę wyglądać tak:


Jutro mam sprawdzian z matematyki i aż się boję zadań. Będzie dobrze. Musi być... :

A tak w ogóle to ostatnimi czasy zaczęły mi się podobać różnego rodzaju kapelutki.
O oooo takie:





Może sobie taki sprawie...

Ach. Muszę się jeszcze pochwalić co w sobotę zrobiłam.
Zapragnęłam zmienić kolor włosów i zakupiłam NA SZCZĘŚCIE tylko dwie szamponetki. Wymieszałam kolory, nałożyłam, zmyłam, wysuszyłam i... tu niespodzianka. Wyszedł mi kolor fioletowy.
O taki odcień jak tu:


Nie wiem jak ja to zrobiłam. -.-
Myślałam, ze się rozpłacze. Umyłam chyba 5 razy znowu włosy i kolor zszedł. Tzn. do słońca mienią się na fioletowo. hahahaha

Dobra, spać mi się chce.
  • awatar firstofall: powiedz mi jakie zmieszałas ze sobą bo ja własnie takie chce :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć, cześć, cześć.

No i mam w końcu upragniony łikend.

Ze względu na moje postanowienia z tamtego tygodnia, dotyczące gnicia przed telewizorem i ogólnie izolacji postanowiłam wyjść do ludzi. Jeszcze dzisiaj idę do koleżanki, pierwszy sobotni wieczór, który spędzę poza domem. hahahahah
Jutro idę na małą imprezę urodzinową i aż się boję jak po niej wstanę w poniedziałek i przeżyje do 16. Spoko. Dam rade.

A we wtorek mam impreze ostatkową w szkole i stwierdziłam, że już chodzę do tej szkoły chwile a jeszcze ani raz nie byłam na dyskotece. Czas to nadrobić.

To nic, ze mam sprawdzianów i kartkówek, delikatnie mówiąc, w ciul. Spoko dam rade.

Przynajmniej nie będę gnić przed telewizorem albo (jak to często bywało) obijać się po różnego rodzaju stronach internetowych.

A tak w ogóle to wpieprzyłam już dzisiaj tyle, ze matko boska. Ale czuje się ciągle głodna i głodna... Jak czytam jak niektórzy jedzą po 1000 kalorii... Albo i mniej. Matko! Podziwiam, że dają radę.
Ja jem chyba 10000.
Nie no, na wagę narzekać nie mogę, to po co się mam odchudzać? Ale jednak muszę popracować trochę nad brzuchem, coby był idealnie płaski.
Dlatego już od dzisiejszego dnia startuje z brzuszkami.

Jakie brzuchy! Też będę miała taki za, noo, 3 miesiące.



A w mojej szkole co krok można usłyszeć:
-Nie boisz się?
-Nie, nie boje się. Nie, nie boje się!

Swoją drogą, oglądałam ten odcinek. Nie wiem ile płacą ludziom za występ w tym programie, ale chyba niemało.

Dobra, idę. Angielski mnie już woła.
 

 
Cześć, cześć, cześć.

Przemęczyć jeszcze tylko jutro i łikend.
Muszę się pochwalić, że wczoraj, jako jedna z nielicznych osób dostałam 5 z eseju.
U mojej nauczycielki ciężko o 4, co tu mówic o 5. Także jestem miszcz. ;D
Hohoho. Jak tak dalej pójdzie to 4 będę miała na koniec.

Wczoraj spotkała mnie niemiła niespodzianka.
Jeszcze o 7.59 byłam pewna, ze maszeruję na fizykę, nie śpieszyło się mi więc jakoś szczególnie. Około 8.09 wkroczyłam do klasy, a tam... a tam lekcja matematyki. Ja z matmy raczej tępawa jestem, więc siedziałam osrana przez całą lekcje. Nie byłam przy tablicy- cud.

Jutro jeśli przetrwam biologię, chemie, historie i MATEMATYKĘ jestem miszczem. Jeśli przetrwam bez 1.

Na polu dalej zimno i ślisko. W przyszłym roku kupię sobie jakieś buty, w których nie będę się czuła, idąc drogą, jak po lodowisku.

Dobra, czas zrobić zadania i pouczyć się choć odrobinę.

fajne, fajne, fajne





 

 
Cześć, cześć, cześć.

Jak pierwszy dzień w szkole po feriach?

Mój minął cudownie. Pomijam, że nie miałam matematyki.
W szkole spieprzyło się ogrzewanie i po 3 lekcjach puścili nas do domu. Było tak zimno, że połowa osób poprzyklejana było do kaloryferów albo łaziła w kurtkach. Ja należałam do tych pierwszych. Tak wiec w domu byłam o 11 Uwieeeeeeeeelbiam moją szkołę.
W sumie mam jeszcze cichą nadzieje, że na stronie szkoły napiszą, ze jutro zajęcia się nie odbędą. ;D
E, tak dobrze być nie może. ;D Póki co jednak nie mam na co narzekać. ;D

Już czuję się zmęczona nauką, która mnie na jutro czeka.

A i jak spędzacie jutrzejszy dzień?

Ja, ze względu na to, ze nie mam z kim świętować zapewne udam się na randkę z chemią. Jednak to noc spędzę z historią.

Ostatnio znalazłam taki cover na jutjub:

Lubie tooo.

Gdzie ja byłam jak rozdawali głos.
A mogłabym być teraz gwiazdą. Hahaha

Ostatnio obijając się po kilku stronach natrafiłam na to:





Ciekawe krzesełka... Cena: 178 000 złotych

Do najtańszych nie należą. ;D
Ale w mieszkaniu fajnie by wyglądał taki nosorożec.






Ach. ♥

Dobra, idę ogarnąć budowę Ziemi i jej ewolucje.
  • awatar fashion, cooking, news!: ja nie mialam wcale ferii! Głupie staże, głupie studia! A tęsknię za tymi czasami! :) Krzesła genialne!
  • awatar Gość: Jakie szałowe ;D 3mam kciuki za to żebyś się zmobilizowała. ;D
  • awatar cuckoo: jaakie fajne krzesla! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Cześć, cześć, cześć.

O i jeszcze tylko pół dnia wolności zostało. Od jutra nowe półrocze. Mam w planach zacząć się uczyć w końcu, ale nie wiem czy cokolwiek z tego wyjdzie.

Wczoraj dostałam wiadomość, która niesamowicie poprawiła mi humor: "Nie mamy matmy w poniedziałek". Moja radość była przeogromna, szczególnie, ze następną matematykę mam w czwartek.

Ach.

Wczoraj na Polsacie oglądałam świetny film, mianowicie:


Poleeeeecam Czytając komentarze co do tego filmu na niektórych portalach i forach, raczej bym go nie pooglądała, a często kieruje się w wyborze filmu właśnie opiniami innych, którzy pooglądali już dany film. Już wiem, ze to błąd.
Tak więc polecam.

I tak, kiedy pooglądałam ten film miałam pewne refleksje, co do mojego życia.
Rzadko mi się to zdarza, więc muszę to aż sobie zapisać. Haha
Póki co moje życie jest strasznie nudne, dnie spędzam przed telewizorem albo odwiedzając różne mało mądre strony na internecie. W ogóle nie wychodzę do ludzi, a potem narzekam, że nikt mnie nigdzie nigdy nie zaprosi.
Tak więc, postanowiłam zmienić swoje postępowanie i już umówiłam się z koleżanką na łyżwy. Wiem, ze dla niektórych to niewiele, ale dla osoby takiej jak ja, która unika innych ludzi, to bardzo dużo.
No bo siedząc w domu nie poznam raczej nikogo. A moje grono znajomych jest od wieków takie samo.
Nie można w sumie przez całe życie być dzikusem.
Ta dam. Tyle tych moich przemyśleń.

Zmieniając temat.
Strasznie podoba mi się jak ubrana jest ta modelka. Tylko gdzie ja bym się tak mogła ubrać? Do szkoły? Do sklepu? hahahah


No, ale wygląda fajnie.

Dobra, muszę się jeszcze coś pouczyć, ale tak mi się nie chce, że chyba padnę przy tych książkach, ale tak to jest jak się człowiek opierdziela przez całe ferie. ;p
I będzie tak:


I piosenka.

There's nothing to lose
When no one knows your name.

I zdjęcie, które uwieeeeelbiam, choć troszeczkę mnie przeraza,sama nie wiem czemu.

 

 
Cześć, cześć, cześć.

Na początek moje ostatnie znalezisko jutjubowe.
Puszczam ją sobie za każdym razem, gdy nie mam humoru. Nie wiem czy to dziecko wrzuciło ten filmik na serio czy jest to tylko żart, ale w każdym razie przeraża mnie. Niektórym powinno się zabrać komputer.

I hit o którym mówię.
*"aaaaaaaaaaaaaaaaaaj. fuck."*

Najfajniejsze jest jak przewraca oczami. Hahaha

Ale to dziecko normalne chyba w pełni nie jest.

No i w sumie ferie dobiegły końca. Strasznie zazdroszczę osobom, które dopiero zaczynają.
W sumie to nawet lepiej by było gdybym teraz zaczynała, bo i tak przez 3 tygodnie byłam chora, do tego doszłoby jeszcze 2 i w sumie posiedziałabym sobie w domku 5 tygodniu. O jaaaaa.

Ej, nie no, nie ma się co dołować.

W sumie luty zleci, potem marzec też zleci, potem miesiąc i jeszcze jeden miesiąc i WAKACJE.
Pewnie spędzę je jak co roku, czyli w domu, ale tym razem muszę wymyślić coś, żeby były w końcu niezapomniane i wyjątkowe. Bo jak dotąd to było nie za szczególnie.



A tak w ogóle to muszę się w końcu wybrać do kosmetyczki. Żeby w tym wieku nie mieć przekłutych uszu... Szczyt.
I wtedy nakupię sobie tyyyyyyle par kolczyków, że ohohohoho.








Coś czuję, że szybciej sobie zrobię tatuaż niż przekłuje te uszy.

A tak w ogóle to jestem z siebie dumna, bo w końcu zmobilizowałam się i napisałam zadanie z polskiego. W sumie to myślałam, ze szybciej mi pójdzie, a siedziałam nad nim jakieś 30 minut, zawsze po 15 minutach zabierałam się za przepisywanie, ale ok.

Dobra.Idę się czymś po obżerać. ;D
  • awatar ambre brun: jee jaki ludek na uszku ! <3
  • awatar Gość: o matko padłam oglądając ten filmik :D nie ma się co bać przekłuwania uszu, ja ostatnio przekułam znowu, bałam się a prawie nie bolało i szybko się zagoiło ;)
  • awatar Love Forever . †.: hej Jeśli masz chwilkę czasu to wpadnij do mnie i zostaw jakiś komentarz :** Sorki za spaam ! * PS:Świetny blog !!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć, cześć, cześć.

Na początek piosenka, którą mogę słuchać 83490284 razy, a i tak mi się nie znudzi.

A tak w ogóle, to chciałabym żeby już było lato. :<
No cóż, muszę jeszcze spokojnie poczekać te kilka miesięcy na wysoką temperaturę, bo póki co to dosyć mroźnie jest, ale w sumie jak to w zimie.

Ferie pomału dobiegają końca, a ja jeszcze niczego nie ruszyłam, ale jutro obiecują sobie, ze nauczę się przynajmniej na geografie, bo na sprawdzianie nie napisałam nic, chociaż wydawało mi się, że umiałam wszystko. No cóż, tylko mi się tak wydawało.

Szukałam dzisiaj inspiracji do wystroju sypialni i nie znalazłam niczego specjalnego.
Ale w oko wpadło mi to:
CHCĘ, CHCĘ, CHCĘ

W sumie to zauroczyły mnie chyba te podusie i pies.
Będę musiała poszukać takich poduszek...

A te wnętrza wielbię.






Ach. ♥

A w takiej kuchni to bym się bała przebywać...


Dobra, czas pójść spać.

Dobranoc.
 

 
Cześć, cześć, cześć.

Od czego zacząć? Sama nie wiem, nie lubię zaczynać.

A więc, lubię opychać się czekoladą, ale kto nie lubi? Ostatnio wpieprzyłam całą czekoladę truflową i nie polecam. Niedobra jest, ale to nie przeszkodziło mi w pochłonięciu jej w ciągu minuty.

A co do tego, to wczoraj obejrzałam sobie film *"Czekolada"* i mogę polecić.

Z góry przepraszam wszystkich odchudzających się, a jest ich tutaj całkiem sporo, z tego co zauważyłam, ale nie mogę się powstrzymać.





Tak, ja się naoglądam takich zdjęć, a potem się dziwie czemu ciągle chce mi się jeść.

W ogóle to mam bardzo ambitny plan ćwiczeń. Póki co średnio mi idzie, ALE zaczęłam się motywować tym:

No dobra, nie ma się co czarować, takiego brzucha to ja mieć nie będę.

I na koniec.
Dlaczego moi koledzy tak nie wyglądają?
W sumie to ja też nie wyglądam jak Angelina Jolie. Ale popatrzeć sobie zawsze można, nie? >
-ten pan ma niesamowitą twarz. obcięłabym mu tylko te dredy.
-tego pana mam na tapecie w telefonie. haha





Jacie, ale mnie plecy bolą.

Czuję, że nabiera mnie choroba. Aaaaaa!
Dobranoc.
  • awatar alexolaszek: ja chyba najbardziej lubię ostatniego "Pana" ;)
  • awatar Marcianne: oni tak nie wyglądają bo byśmy nie mogły się zdecydować :D i świat byłby za piękny ^^
  • awatar ohohoh: dla chcącego nic trudnego;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›